Soszyński: recenzja „Portretów i obserwacji” Trumana Capote

Capote pisze podobnie do Firbanka. Jego proza pełni funkcję ekspresyjną. Jeśli się komuś spodoba, to się będzie podobać, a jeśli nie, to nie. W tekście występuje dużo ładnych, błyszczących przedmiotów. Capote miał przykrą przygodę w dzieciństwie, opisaną we wspomnieniach. Kolekcjonował przyciski do papieru. Świadczy to o jego wybitności, ale nie tylko. Capote pisaniem przekształcał życie w sztukę. Książka ma lekki i ładny styl. Pojawiają się w niej znane osoby. Świat przedstawiony nabiera cudownego charakteru. Capote całe życie uciekał. Z opowiadania „Nocne przewracanie się z boku na bok” wynika, że pod koniec życia często się masturbował i nikogo nie lubił. Opowiadanie jest nieudane i zostało skrytykowane, ale może krytycy nie mieli racji. Jeśli ktoś nie lubi takiej prozy, to niech jej nie czyta.